SEL

wydawnictwo

National Geographic
"Książka jest zarowno epickim jak i literackim arcydziełem".

 

11 miejsce na liście 100 najlepszych książek podróżniczych wszechczasów według National Geographic

 

 

Rolad Huntford „Nansen”

   
"Zza wielkich odkrywców polarnych początków XX wieku – Amundsen, Shackletona, Scotta na południu i Peary’ego na północy – wyłania się duch Fridtjofa Nasenna (1861-1930), ojca współczesnych badań polarnych".

 

 

Roald Amundsen “The North West Passage”

  
"(…) stałem przed człowiekiem (Nansenem), który przez lata był dla mnie prawie jak superman, który dokonał wyczynów, poruszających każdą cząstkę mojego ciała".

 

 

Robert Peary, zdobywca bieguna północnego


"Brakowało zaledwie kilka kroków, aby dotrzeć do bieguna".

 

 

Guardian

 

"Największy badacz polarny".

 


Jacek Czajewski   Żagle,   październik 2011

 

 "Fridtjof Nansen - jeden z najwybitniejszych badaczy Arktyki – doprowadził do zbudowania  trójmasztowego szkunera „Fram”, o konstrukcji odpornej na ataki lodów
i w 1893 r. rozpoczął na nim trwający 3 lata dryf wraz z otaczającymi go lodami od Wysp Nowosyberyjskich po Spitsbergen. Miał nadzieję osiągnąć przy tym biegun północny. „Fram” osiągnął prawie 860N szerokości geograficznej. Wcześniej, bo wiosną 1895 r.,  Nansen wraz z Fredrikiem Johansenem opuścili statek podejmując próbę dotarcia saniami do bieguna. Na szerokości 86013’N musieli zawrócić, ale i tak nikt wcześniej tak bardzo nie zbliżył się do bieguna. Wracając trafili na wyspy Ziemi Franciszka Józefa, gdzie przezimowali we własnoręcznie skleconym, prymitywnym szałasie. Wiosną 1896 r. spotkali angielską wyprawę i na jej statku dotarli do Norwegii. Dryf statku i przygody jego załogi oraz gehennę  wyprawy dwóch śmiałków do bieguna, ich walkę o przetrwanie wśród zagrażających im lodów, wód, morsów i białych niedźwiedzi opisuje F. Nansen
w książce „Fram w Arktyce”. To pasjonująca i źródłowa lektura, bogato ilustrowana czarnobiałymi, historycznymi już zdjęciami (...)".

 

 

Apsley Cherry-Gerrard "Worst Journey in The World"

 

“(…) Nowoczesny sposób podróży polarnej rozpoczął się od Nansena. To właśnie on po raz pierwszy użył lekkich sań opierając się na typie sań norweskich, w miejsce starych, ciężkich sań angielskich, wywodzących się od typu eskimoskiego. Kuchenka, jedzenie, namioty, ubrania oraz tysiąc i jeden drobiazgów ekwipunku, bez których żadna współczesna podróż nie miałaby wielkiej szansy na sukces - wszystko to zawdzięczamy bezpośrednio Nansenowi, pomimo tego, że stoi za nim doświadczenie setek podróżników (…)”.

 

 

Wally Herbert, brytyjski podróżnik

 

(o wyprawie Nansena na Framie - red.) “Jedno z najbardziej inspirujących przykładów śmiałej inteligencji w historii eksploracji”.

 

 

David Mountfield „A History of Polar Exploration” 1974

 

 „Nansena (…) opis wyprawy Frama Fram w Arktyce” (1897), chociaż pozostawia wiele niedomówień, jest jedną z najbardziej fascynujących z wszystkich historii exploracji".

 

 

 Ray Howgego „The Book of Exploration” 2009

 

(…) ich (Nansena i Johansena – przyp. red.) ucieczka z niebezpieczeństwa, która zakończyła się niezwykle szczęśliwym spotkaniem z brytyjską expedycją na Ziemi Franciszka Józefa, jest jedną z najwspanialszych opowieści o heroizmie i przetrwaniu.

 

 

 Pierre Berton „The Arctic Grail”, 1998

 

"Nansen był śmiały, lecz nigdy nierozważny, zuchwały, ale w żadnym razie impulsywny, zapamiętały, lecz nigdy szaleńczy, romantyczny, ale nie naiwny".

  

 

  Krzysztof Kubiak, PortalMorski.pl, 2012

 

"Warto poczytać: Fridtjof Nansen, Fram w Arktyce (...) książka interesująca niesłychanie, nie o współczesnych „podróżnikach” z odbiornikami GPS i telefonami satelitarnymi, ale o drewnianych statkach i ludziach z „wolframowej stali”, dla których na porządku dziennym był „omlet z krwi morsa”. Inne czasy, inne opowieści…"

  

 

 zakrentteam.com.pl    10.03.2012

 

O książce Fridtjofa Nansena „Fram w Arktyce”

 

Przemierzając Arktykę.

 

 

(…) Nansen jest dzisiaj narodowym bohaterem Norwegii. Ale tam, gdzie są zwycięzcy, są też i przegrani. Tuziny zjedzonych niedźwiedzi, spalone w lampach beczki tłuszczu utoczonego z morsów. Kajfas i Suggen, ostatni bohaterowie dzielnej psiej sfory, bez której Nansen nie dotarłby tak daleko na północ. Kiedy znaleźli się z powrotem nad otwartą wodą okazało się, że w dwóch polarnych kajakach nie ma dla nich miejsca. I to jest ostateczny powód, dla którego nie mógłbym być polarnikiem.

  

Nie sposób nie wspomnieć o tym, że książka jest pięknie wydana. Sięgając po nią czułem się tak, jakbym brał do ręki taflę zimnego, arktycznego lodu. Mroźny wiatr znad Syberii naniósł na nieskazitelną biel okładki drobiny skał, ziemi i popiołu, które układają się w zarys szkunera. Naprawdę szlachetny ascetyzm.

 

źródło